Dziennik Gracza

View previous topic View next topic Go down

Dziennik Gracza

Post by Dioscurus on Tue Dec 03, 2013 12:16 am

Tutaj możesz pisać wszystko o własnych postaciach.

Dioscurus
Admin

Posts : 134
Join date : 2013-12-02

View user profile http://dioscurus.forumsmotions.com

Back to top Go down

Re: Dziennik Gracza

Post by szymon on Sun Sep 07, 2014 1:25 pm

Siegmunt Kastel jest człowiekiem bardzo staromodnym w zachowaniu i poglądach, oczywiście tylko do pewnego stopnia – wie, kiedy użyteczność przekładać ponad uczucia i preferenecje. Urodzony był w bogatej, wywodzącej się ze Szwajcarii rodzinie o bardzo wysokim statusie społecznym i bogatej tradycji w czasach 21 wieku, która stosunkowo suchą nogą przeszła przez wszelkie niesnaski społeczne. W młodości interesował się historia i sztuką, co bardzo popierała jego rodzina, zbiegiem okoliczności i za namową przyjaciół postanowił spróbować swoich sił we flocie. Na początku pracował jako nawigator, jednak za sprawą silnej osobowości stopniowo wspinał się na drabince oficerskiej, pracował zarówno jako koordynator naziemny jak i w terenie, na dużych jednostkach morskich i powietrznych. Mimo iż nie ma praktycznie żadnego doświadczenia w kierowaniu pojazdami czy wojskowego, to znany jest ze swojego mistrzowskiego podejścia do zarządzania zasobami ludzkimi. Dopiero po 20 latach pracy otrzymał prawdziwe (wstępne) wykształcenie pod kątem wojskowym i zdobył prawdziwy stopień oficerski. Na kilka lat przed rozpoczęciem misji Dioscurus dostał zaproszenie do sztabu, jednak szybko wrócił do pracy z ludźmi.
Przez lata pracy spotkało go wiele zawodów i rozczarowań. Na początku czuł się na straconej pozycji względem nadludzi, a potem, po decyzji zainstalowania sobie implantu standardowego, odwróciła się z kolei od niego jego rodzina (nie pałają oni nienawiścią do nowej technologii, ale są jednak nastawieni nieco negatywnie) . Nawet gdy w końcu ponownie się pogodzili, pewne niesnaski zostały. Z tego powodu uważa, że pewne rzeczy muszą być zrobione samemu i nie jest bardzo ufny. Należy przy tym zauważyć, że dalej nie wydaje się szczególne przekonanym do transhumanizmu. Jego poglądy i metody nie przysparzają mu zbytniej popularności i nie ma wielu przyjaciół, ale nie sposób mu odmówić skuteczności. Nie jest on zbyt lubiany przez podopiecznych, ale zawsze szanowany ze względu na swojo bezstronność i sprawiedliwość. Jego przełożeni właśnie ze względu na te cechy, a także niemal struprocentową skuteczność i bezwględną lojalność w stosunku do rozkazów zarekomendowali go na wysokie stanowisko w załogowej fazie misji Dioscurus, którą to nominację przyjął z dumą, ale także jako swoje największe wyzwanie.
Siegmunt wygląda na około 45 lat (czyli wizualnie dosyć staro jak na nowe czasy). Ma naturalnie nieco ciemną skórę niepozbawioną niedoskonałości, gęste czarne włosy i krzaczastą, krótką brodę i wąsy. Jest on znacznego wzrostu i zazwyczaj nie pokazuje się bez oficjalnego umundurowania oficerskiego, co sprawia, że wygląda na nieco potężniejszego w budowie, niż jest. W jego głosie bardzo słychać twardy akcent.

szymon
Rekrut
Rekrut

Posts : 5
Join date : 2014-02-02

View user profile

Back to top Go down

Re: Dziennik Gracza

Post by szymon on Sun Sep 14, 2014 1:47 pm

Colin (prawdopodobnie imię i nazwisko zmienione) jest osobą o niezwykle burzliwej i tajemniczej przeszłości, a jego historia to de facto skrócona historia rozwoju genetyki. Jest on bowiem kimś, kogo nazwać można w skrócie "eksperymentem medycznym" - jeden z pierwszych dobrze udokumentowanych i prawdopodobnie najstarszy żyjący przykład człowieka o tak bardzo rozwiniętych modyfikacjach genetycznych ciała.
Według oficjalnych raportów i dokumentów, których na temat Colina napisano wystarczająco by wypełnić kilka biblioteczek, był on ochotnikiem, jednym z wielu którzy zgłosili się do uczestniczenia w badaniu możliwości ulepszenia ciała ludzkiego bez użycia nieorganicznych wszczepień. Wcześniej był on zresztą, jak twierdzą akta, młodszym pomocnikiem naukowców w tym samym zakładzie, w którym przeprowadzono badania. Dokładny przebieg operacji objęty jest tajemnicą wojskową najwyższej klasy, jednak nawet niewprawne oko szybko zauważy, że nawet jak na dzisiejsze czasy alteracje były przeprowadzone na ogromną skalę, i to w dodatku na raz. Jako jeden z niewielu "eksperymentów" przeżył on w dobrym stanie wszystkie zabiegi i został następnie poddany szkoleniu, które miało na celu sprawdzenie górnych możliwości jego nowego ciała. Wyniki, z którymi przeszedł testy wprawiły w zdumienie nawet najwiekszych optymistów wśród sztabu przygotowania programu, szybko jednak wyszło na jaw słabości operacji. Dzisiaj wiemy, że genetycznie zmodyfikowane kończyny i organy były zbyt podobne do zwierzęcych (nowoczesne produkuje się na zupełnie innych zasadach), zaś krótki czas operacji bez możliwości odpowiedniego przyswojenia miał ogromny wpływ na psychikę Colina - jest on niezwykle nieprzewidywalny i w obliczu prawdziwego zagrożenia łatwo się załamywał, lub odwrotnie; wpadał w szał niczym zwierzę zapędzone w kozi róg. Cały program został anulowany, a rozwój genetyki potoczył się dalej bogatszy o doświadczenia wyciągnięte z tego eksperymentu.
Sam Colin stał się swego rodzaju ciekawostką, która od czasu do czasu odwiedzana była przez naukowców chcących poznać naturę jego ciała - prawdą jest bowiem, że nawet z dużo nowszą technologią trudno byłoby przeprowadzić z sukcesem tak szeroko zakrojoną operację, jakiej on sam podległ. Przez lata nieco uspokoił się, może nieco zdziecinniał, ale dalej nie można go nazwać normalnym człowiekiem. Z tego powodu trudno jest być może stwierdzić, co skłoniło ludzi do wysłania go na misję Dioscurus. Niektórzy twierdzą, że ma on być na pokładzie jako pionier transhumanizmu, inni, że to tajna broń mająca służyć do zakończeniu każdego konfliktu wewnątrz załogi, jeszcze inni, że naukowcy pokładowi chcą w warunkach izolacji z Ziemią mieć "pod ręką" dobry przykład genetycznie zmodyfikowanej osoby. A co jest prawdą...?
Colin jest dosyć anemiczny na pierwszy rzut oka, jednak w rzeczywistoć jest niezwykle umięśniony i wysmukły. Ma brązowe włosy i oczy, w których widać trochę niepokoju. Prawie zawsze owija bandażami swoje ręce i nosi dodatkowo skórzane rękawice, które chronią otoczenie i przedmioty codziennego użytku przed zniszczeniem.

szymon
Rekrut
Rekrut

Posts : 5
Join date : 2014-02-02

View user profile

Back to top Go down

Re: Dziennik Gracza

Post by Sponsored content


Sponsored content


Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum